Siema,
po weekendowym wariactwie spuściliśmy trochę z tonu. Wczoraj był tylko lekki spacerek, podczas którego trochę sobie poćwiczyliśmy komendy: naprzód, ghee(prawo), haw(lewo), start i napinanie linki(to już w domu wieczorem).
Znalazłem też fajną aplikację na telefon(na pewno na androida, ale pewnie na iOS też jest wersja). Nazywa się Endomondo - w podstawowej wersji jest za darmochę. Jak to działa? Odpalamy, wciskamy "Play" i idziemy/biegniemy/jedziemy rowerem, a apka liczy nam czas, odległość, prędkość max i średnią oraz zaznacza trasę na mapce. Wszystko na podstawie GPS. Dla mnie wystarczająco. Można też ogarnąć sobie wersję premium ale dodatkowe opcje jak "strefy tętna" czy "nawodnienie" niespecjalnie wydają mi się przydatne(przynajmniej na razie). Oczywiście można później publikować logi z treningu w portalach społecznościowych czy na blogu. Poniżej mój log z wczoraj, dupy nie urywa ale miał to być bardziej aktywny wypoczynek po tym weekendowym szaleństwie.
Pozdro!
M.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz